Nieznani znani #1 – Król sportów zimowych

To cykl o legendach mniej znanych sportów. A na początek biathlon. Choć w Polsce kojarzy się głównie dzięki sukcesom Tomasza Sikory, na całym świecie tą dyscyplinę w ostatnich latach znacznie rozpropagował jeden człowiek. Absolutna legenda sportów zimowych, multimedalista olimpijski. W trzech słowach – Ole Einar Bjoerndalen.

W życiu Norwega połączenie biegania na nartach i strzelania pojawiło się w wieku zaledwie dziewięciu lat. Od razu wykazywał smykałkę do tego sportu i było wiadomo, że to nie jest zwykły chłopak, próbujący odnaleźć swoje przeznaczenie. Jak sam wspominał na podwórku miał ustawioną strzelnicę, a od najmłodszych lat biegał na nartach. Swego czasu brał się również za piłkę nożną. Miał też zostać gimnastykiem, jednak do Sali gimnastycznej miał aż 40 kilometrów.  Wychowywał się w malutkiej wiosce Simonstrada, niedaleko Drammen, gdzie jego rodzice prowadzili hodowle krów.

Na sam początek najlepiej wjechać z liczbami: sześciokrotny zdobywca Kryształowej Kuli, 19-krotny zdobywca małych kryształowych kul za zwycięstwa w poszczególnych konkurencjach, ośmiokrotny mistrz olimpijski, 20-krotny mistrz świata, rekordzista w ilości zwycięstw w zawodach Pucharu Świata, 20-krotny mistrz Norwegii. Najbardziej utytułowany biathlonista w historii.To tak w matematycznym ujęciu sylwetka Norwega. Miłość do biathlonu zaszczepił w nim starszy brat, Dag, który również zawodowo uprawiał ten sport. Ole w wieku 16 lat wyjechał z domu, by znaleźć się w akademii w Geilo. Od samego początku trenował zarówno biathlon, jak i biegi narciarskie. Dopiero później zdecydował się na połączenie nart i strzelania. W wieku 19 lat, w 1993 roku zdobył trzy złote medale mistrzostw świata juniorów.

W tym samym roku zadebiutował w Pucharze Świata, zajmując 29 miejsce w biegu indywidualnym w Kontiolahti. Powoli podnosił swoje umiejętności i uzyskiwał coraz to lepsze pozycje. W kolejnym sezonie stawał już na podium. Wtedy też wystąpił w Igrzyskach Olimpijskich w Lillehammer. Zajmował odległe miejsca, jednak wszyscy wiedzieli, że kolejne imprezy mogą już należeć do niego. Wszystko co najlepsze zaczęło się w sezonie 1997/1998, gdy zdobył Kryształową Kulę, a także został mistrzem olimpijskim w sprincie w Nagano, a także wygrał bieg drużynowy w Hochfilzen.Przez kolejne sezony zbierał kolejne punkty, a na sam szczyt powrócił w 2002 roku. Zdobył cztery złote medale w Salt Lake City, a rok później zdobył ponownie Kryształową Kulę, a także dwa złote medale mistrzostw świata. Reszta to już historia. Zdobyte Puchary Świata w sezonach 2004/2005, 2005/2006, 2007/2008 i 2008/2009. Został pierwszym w historii zawodnikiem, który sześciokrotnie wznosił do góry Kryształową Kulę. Później wyprzedził go Martin Fourcade, który zgromadził siedem tytułów. W 2006 roku w Turynie nie zdobył żadnego złotego medalu, lecz przywiózł trzy krążki z innych kruszców. W 2014 roku wygrał bieg sprinterski w Soczi, mając na karku 40 lat. Dwa lata później został mistrzem świata w sztafecie. Ostatni raz zawody Pucharu Świata wygrał w 2015 roku w Ostersund, zwyciężając w biegu indywidualnym. W sezonie 2004/2005 aż 12-krotnie wygrywał zawody Pucharu Świata. W swojej historii najlepiej radził sobie w sprintach (35 zwycięstw) i biegach pościgowych (37 wygranych).

Przez lata był przewodniczącym komitetu zawodniczego IBU (Międzynarodowej Federacji Biathlonu). Jako doskonały narciarz, wielokrotnie startował też w biegach narciarskich, wygrywając raz zawody Pucharu Świata w 2006 roku w Gallivare. W 2002 roku na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City był piąty w biegu na 30 km. Obecnie jest żonaty z inną biathlonową legendą, Darją Domraczewą. Od tego sezonu obydwoje przygotowują do startów reprezentację Chin. Norweg zajmuje się męską kadrą, a Białorusinka damską.

Przez lata uchodził za wzór sportowca, ale też wyjątkowo zamkniętego w sobie człowieka. Jak sam wspomina był zajęty tylko i wyłącznie treningami. Miał wręcz manię samodoskonalenia. Był genialnym biegaczem, jednak często mylił się na strzelnicy. Na tyle świetnie jednak biegał, że był w stanie nadrabiać straty za karne okrążenia. Stąd też tak mało zwycięstw w biegach indywidualnych, gdzie za błąd na strzelnicy doliczana jest automatycznie minuta. Stąd też jego „długowieczność”. Pierwsze podium zanotował w 1994 roku, a ostatnie 23 lata później. Łącznie 178 razy był na podium zawodów Pucharu Świata.

Przez lata jego trenerem był Øyvind Hammer, który choć nie ma pojęcia o biathlonie, jest zawodowym mówcą i motywatorem. Poznali się, gdy Hammer sprzedał „Królowi biathlonu” odkurzacz. Przez lata opłacał z własnej kieszeni także dodatkowych trenerów: Joara Himle, który odpowiadał za strzelanie i Roggera Grubbena, który był trenerem narciarstwa.

Miał też dwóch idoli: jego starszy brat, za którym ruszył w świat biathlonu, a także Bjorn Daehlie. Był tyranem treningu, miał też swoje przesądy. Przed najważniejszymi zawodami nosił maskę, nie podawał ręki na przywitanie, a swój pokój w  hotelu przed zamieszkaniem sam dokładnie odkurzał, własnym sprzętem. Nigdy w czasie kariery nie pił też alkoholu. Toasty wznosił szklanką mleka, a jedyny raz piwa napił się mając 12 lat. W 2002 roku łamał jednak regularnie zakaz widywania się, ze swoją ówczesną żoną Nathalie Santer, która na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City miała zapalenie oskrzeli. Na imprezie w Stanach, zauważono ślady na śniegu, w związku z czym służby specjalne miały ustalić kto po nocy uciekał ze swojego hotelu. Sprawę udało się jednak zamieść pod dywan.

W 2015 roku zbudował ciężarówkę, w której mieszkał podczas zawodów. Miał w niej m.in. laserową ministrzelnicę. Jego karierę wstrzymały dopiero problemy z sercem. Oficjalnie karierę zakończył w pokazowych zawodach World Team Challenge w Gelsenkirchen, gdzie zajął trzecie miejsce razem ze swoją żoną, Darją Domraczewą. Przez lata był nazywany „kanibalem”, ze względu na to jak na trasie „połykał” kolejnych rywali. Był przez całą karierę najczęściej sprawdzanym zawodnikiem pod kątem dopingu. Swego czasu oskarżyła go Anfisa Riezcowa, legendarna biegaczka i biathlonistka, jednak zarzuty Rosjanki okazały się kompletnie bezpodstawne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: