Notka z historii #2 – Po złoto na jednej narcie

W historii skoków narciarskich było wiele sytuacji, wyłamujących się z „normalnych warunków”. Jednym z nich zdecydowanie jest wyczyn Manuela Fettnera na mistrzostwach świata w Val di Fiemme w 2013 roku.

Fettner to skoczek który nigdy nie uchodził za jedną z największych gwiazd, jednak przez lata uchodził za skoczka pokroju Wolfganga Loitzla, czyli solidnego czwartego do drużyny. I tak było w 2013 roku, gdy Austriacy w roli faworytów przystępowali do konkursu drużynowego w światowym czempionacie.

Podopieczni Alexandra Pointnera startowali jako liderzy Pucharu Narodów startowali ostatni. Z kolei sam Fettner skakał w drugiej grupie. W pierwszej serii osiągnął najlepszy rezultat. Tak samo było w drugiej serii, gdzie ponownie przeskoczył rywali. Wylądował na 128 metrze, jednak tuż po wylądowaniu wypięła mu się prawa narta. Normalnie oznaczałoby to upadek i stratę przynajmniej kilkunastu punktów od sędziów.

Austriak jednak jakimś cudem ustał swój skok i dojechał za linię upadku (oznaczającą miejsce do którego zawodnik musi dojechać, nie dotykając ziemi, by sędziowie ocenili jego skok prawidłowo) na jednej narcie, wykazując się niesamowitą koordynacją. Tym samym Fettner uratował złoto swojej drużynie. Później swoje punkty dołożyli Thomas Morgernstern i Gregor Schlierenzauer i ostatecznie faworyci zwyciężyli, uzyskując przewagę 14,1 pkt. nad Niemcami. Dlaczego więc to drugi skaczący z Austriaków okazał się bohaterem? Gdyby po drugim skoku zaliczył upadek, nikt nie mógłby mieć do niego żadnych pretensji. Dla wielu wydaje się niemożliwe, żeby przy prędkości około 100 km/h wylądować i odjechać na dwóch nartach, a co dopiero na jednej. Wypięcie narty z góry oznacza upadek. To z kolei spowodowałoby utratę mnóstwa punktów sędziowskich. Za cały skok i dojechanie na jednej narcie zawodnik dostał bowiem 54 punkty od arbitrów. Gdyby upadł, oceny spadłyby zapewne do nie więcej niż 39, czyli w ostatecznym rozrachunku najprawdopodobniej Austriacy musieliby uznać wyższość Niemców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: