Wehikuł czasu #2. Witało ich całe Okęcie

Mamy dla was drugi odcinek naszego cyklu, przypominających młodzieżowych medalistów mistrzostw świata, czy Europy. Podobnie jak w pierwszej części, tak i teraz zdecydowaliśmy się na siatkarzy. Nasi mistrzowie świata U-21 z 1997 roku, gdy te najcenniejsze krążki zdobyła w Bahrajnie. Co teraz dzieje z tamtymi „Orłami”?

Paweł Zagumny – Jego kariera potoczyła się zdecydowanie jak należy. Stał się prawdziwą legendą i co ważne powtórzył wynik z 1997 roku w seniorskich rozgrywkach, 17 lat później. Przez lata uchodził za jednego z najlepszych rozgrywających na świecie. Zawsze spokojny, ułożony, nie gadający zbyt dużo, ale niszczący swoich rywali zabójczym rozegraniem. Ma na koncie mistrzostw świata, Europy i zwycięstwo w Lidze Światowej. Oprócz Polski grał też we Włoszech i Grecji. Po powrocie pięć sezonów spędził w Kędzierzynie-Koźlu, a następnie dwa sezony spędził w AZS Politechnice Warszawa. Od roku jest z kolei prezesem Polskiej Ligi Siatkówki. Wcześniej był też dyrektorem sportowym ONICO Warszawa.

Łukasz Kruk – W Bahrajnie wystąpił jako 19-latek. Na swoim koncie ma mnóstwo sukcesów, jednak nigdy nie dorósł do poziomu Zagumnego. W cieniu od zawsze, pozostał do końca kariery, występując w STS-ie Skarżysko-Kamienna. Grał w wielu klubach, w tym Resovii, czy Treflu Gdańsk. Miał pecha, bo nie miał szans wywalczyć pozycji w reprezentacji, mając za rywali Zagumnego i Andrzeja Stelmacha. Nie bał się nigdy ryzykować, dlatego kluby wybierał dość zaskakująco. Srebrny i brązowy medalista mistrzostw Polski. Osiągał mnóstwo sukcesów pod okiem Ireneusza Mazura. Gdy ich drogi się rozeszły, pożegnał się też z biało-czerwonymi barwami.

Grzegorz Szymański – Przez lata uchodził za jednego z najbardziej solidnych atakujących w Polsce. Najpierw o miejsce w składzie reprezentacji walczył z Pawłem Papke, później z Mariuszem Wlazłym. W 2006 roku zdobył wicemistrzostwo świata, był bohaterem horroru z Rosją. Nigdy nie zdobył mistrzostwa Polski, mimo że występował w dziewięciu polskich klubach. Ostatnio był zawodnikiem Effectora Kielce, jednak w 2016 roku rozwiązał kontrakt i zakończył karierę. Po zejściu z parkietu, był przez chwilę prezesem KSZO Ostrowiec, a także dyrektorem sportowym AZS-u Częstochowa.

Paweł Papke – Obecnie postać, której przedstawiać nie trzeba. Z reguły okazywał się minimalnie lepszy od Szymańskiego. W reprezentacji zagrał blisko 150 spotkań. Grał w Mostostalu, AZS-ie Olsztyn i Resovii Rzeszów. Karierę skończył w 2010 roku i zajął się polityką (był posłem). Przez rok był prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a już drugą kadencję jest posłem.Robert Szczerbaniuk – Jeden z najlepszych serwujących w Polsce. Jego zagrywki sprawiały problemy najlepszym siatkarzom. Grał m.in. w Bełchatowie i Kędzierzynie-Koźlu. Czterokrotny mistrz Polski, brązowy medalista Ligi Mistrzów. Do 2004 roku grał w reprezentacji. Ma za sobą grę w Austrii i Czechach. Grał też we Wkręt-Mecie Borowno. Od lat zaangażowany w rozwój fistballu w Polsce.

Marcin Prus – Uchodził za największy polski talent siatkarski w ostatnich latach. Fantastyczny środkowy, który został najlepszym zawodnikiem mistrzostw w Bahrajnie. Jego historii nie da się opisać w kilku zdaniach. Uwielbiali go kibice, był zwyczajnym „luzakiem”, imponował poza grą, przeróżnymi fryzurami. Jego czterokrotnym mistrzem Polski. Jego kariera rozwijała się tak jak się spodziewano, aż do 2001 roku, gdy wykryto u niego zapalenie żył w nogach. To praktycznie zakończyło jego karierę, choć jeszcze półtora roku starał się wrócić na parkiet. Ostatecznie musiał porzucić marzenia o karierze, gdy zaczął mu grozić nawet wózek inwalidzki. Gdy wyzdrowiał, wziął się za komentowanie. Był też chwilowo trenerem, organizował siatkarskie turnieje. Jest też ambasadorem Siatkarskich Ośrodków Szkolnych.

Radosław Wnuk – Przez osiem sezonów wyrobił sobie świetną markę w Skrze Bełchatów, zdobył sześć razy mistrzostwo Polski. Niespełna 30 razy wystąpił też z orzełkiem na piersi. Raczej solidny środkowy, niż prawdziwa gwiazda. W 2010 roku rozstał się po cichu z siatkówką. Obecnie nie ma z nią nic wspólnego, prowadzi własną pizzerię.

Piotr Gruszka – Prawdziwa legenda polskiego volleyballa. Występował przez większość czasu na przyjęciu, ale karierę rozpoczął i zakończył brylując w ataku.  W 2009 roku wobec kontuzji Mariusza Wlazłego, Daniel Castellani postanowił znów wystawiać Gruszkę po przekątnej z rozgrywającym. Jest rekordzistą, jeżeli chodzi o występy w kadrze (450!), przez lata był też kapitanem biało-czerwonych. Pięciokrotny mistrz Polski, mistrz Europy z 2009 roku. Grał w swojej karierze również we Włoszech, Turcji i Francji. Karierę skończył w 2013 roku. Trenował BBTS Bielsko-Biała, GKS Katowice, a także Resovię, z której niedawno został zwolniony. Ma za sobą m.in. występ w „Tańcu z Gwiazdami”.

Dawid Murek – Niesamowicie ambitny przyjmujący. Jego akcja z Pucharu Polski w 2008 roku zostanie zapamiętana na bardzo długo. Grał m.in. w Jastrzębskim-Węglu, Skrze Bełchatów i AZS-ie Częstochowa. Ma za sobą też występy w greckim Panathinaikosie i włoskiej Modenie. Blisko 300 razy zagrał w reprezentacji. Mimo bardzo poważnej kontuzji w 2009 roku, wrócił do siatkówki. Grał w Transferze Bydgoszcz, a także w AZS-ie Częstochowa, który niedawno zniknął z siatkarskiej mapy Polski.

Sebastian Świderski – Jego kapitalny wyskok i świetna technika przez lata stawiała go w czołówce najlepszych przyjmujących na świecie. W Polsce, oprócz Stilonu Gorzów, w którym się wychował, ciągle wierny był Zaksie. Występował również we włoskiej lidze w barwach Perugii i Lube Banca Macerata. Zaliczył przeszło 300 spotkań w kadrze. Pod koniec kariery zaczęły go męczyć kontuzje. Najpierw zerwał ścięgno Achillesa, później skręcił kolano i zerwał mięsień czworogłowy uda. Po powrocie kontuzja się odnowiła, co zmusiło go do zakończenia kariery. Trenował Fart Kielce i Zaksę, a w 2015 roku został prezesem klubu z Kędzierzyna-Koźle.

Michał Chadała – Choć z reguły nie było o nim głośno, ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów przede wszystkich klubowych. Grał m.in. w Mostostalu i Skrze z którymi zdobył aż siedem razy tytuł mistrza Polski. Zaliczył kilkadziesiąt spotkań w reprezentacji. Miał też przygodę we Włoszech, gdzie spędził tylko kilka miesięcy. W barwach klubu z Bełchatowa był już tylko rezerwowym. W 2007 roku na rok trafił do Gwardii Wrocław, gdzie zakończył karierę. Od wielu lat asystent trenera w Zaksie.

Krzysztof Ignaczak – Jedna z najbarwniejszych postaci polskiej siatkówki w ostatnich latach. Charyzmatyczny libero, jak zwykle wygadany, dzięki temu też niesamowicie lubiany. W kadrze zagrał 321 spotkań. Przez wiele lat zawodnik Resovii, wcześniej również Skry Bełchatów. Mistrz świata, Europy i zdobywca Ligi Światowej. Sześciokrotny mistrz Polski. Zdobył mnóstwo nagród dla najlepszego libero i najlepiej przyjmującego. W 2009 roku pokazywał również „kadrę od środka”, nagrywając filmy ze zgrupowań. Po zakończeniu kariery był prezesem Resovii Rzeszów. Ze stanowiska zrezygnował miesiąc temu.

Ireneusz Mazur – Dla niektórych fantastycznych trener siatkówki, dla innych prawdziwy koszmar. Podczas jego treningów zawodnicy wykonywali niebywałą pracę. Po zdobyciu mistrzostwa w Bahrajnie, dostał posadę selekcjonera pierwszej reprezentacji. Prowadził też Skrę Bełchatów, AZS Częstochowa i AZS Olszyn. Obecnie komentator i ekspert Polsatu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: