W cieniu gwiazd #3 – Angielski Dino Zoff

Dlaczego w tytule akurat włoska legenda? Bo bohater naszego trzeciego odcinka „W cieniu gwiazd” podobnie jak Dino Zoff świetnie w bramce spisywał się w okolicach czterdziestki. David James, choć z pewnością poziomem niemożliwy do porównania z Włochem, przez lata był nieco niedoceniany.

Wcześniej artykuł został opublikowany w serwisie 2×45.info – http://www.2×45.info/aktualnosci/56899/w-cieniu-gwiazd-3-angielski-dino-zoff/

David James urodził się w Welwyn Garden City, 40-tysięcznym mieście na północ od Londynu. W wieku 16 lat przeniósł się z rodzinnych stron do drużyny juniorów Watfordu. Od początku ciężko pracował i w wieku 19 lat został włączony do kadry pierwszego zespołu, gdzie szybko zadebiutował, a w kolejnym sezonie został wybrany najlepszym zawodnikiem swojego zespołu.

Już w 1992 roku ponad milion euro wyłożył na niego Liverpool. W „The Reds” szybko wywalczył sobie miejsce w składzie, choć w połowie sezonu spędził kilka meczów na ławce, kosztem Mike’a Hoopera. W trzydziestu meczach w pierwszym sezonie na Anfield 10 razy zachował czyste konto, a 34 razy wyciągał piłkę z siatki.

Od początku kolejnego sezonu Graeme Souness postawił jednak na Bruce’a Grobbelaara. Dopiero w końcówce sezonu zdążył zaliczyć 14 występów w Premier League, jednak tylko trzykrotnie zachował czyste konto. Przez kolejne trzy lata grał wszystko, co tylko się dało. Prezentował równy poziom, dzięki czemu Glenn Hoddle postawił go przed szansą debiutu w reprezentacji. Za dużo w niej jednak nie pograł, bo tam niepodważalną pozycję miał David Seaman.

Sporo zmieniło się jednak, gdy do Liverpoolu dołączył Brad Friedel. Amerykański bramkarz przyszedł zimą, a w lutym, po tym jak James w trzech meczach puścił siedem bramek, Roy Evans postanowił postawić właśnie na Friedla. Na początku kolejnego sezonu Anglik odzyskał jednak miejsce w składzie. Były to jednak jego ostatnie występy w barwach „The Reds”.

Latem trafił do Aston Villi, gdzie spędził dwa sezony w roli podstawowego golkipera. Dzięki dobrym występom wrócił też do reprezentacji Anglii, tuż po mistrzostwach Europy. W końcu za prawie pięć milionów euro zakontraktował go West Ham United. W ekipie „Młotów” szybko wywalczył miejsce w składzie (na samym początku pobytu w Londynie nabawił się kontuzji kolana), jednak w sezonie 2002/2003 West Ham nie spisywał się najlepiej i spadł z ligi.

Przez kolejne pół roku James grał co prawda na drugim poziomie rozgrywkowym, ale w połowie sezonu sięgnął po niego Manchester City, gdzie zastąpił kończącego karierę Davida Seamana. Od tego momentu stał się też podstawowym zawodnikiem „Lwów Albionu”. W 2006 roku „The Citizens” zaczęli jednak myśleć przyszłościowo i 36-latka oddali do Portsmouth.

Kto wie, czy to właśnie ten ruch nie był najbardziej udanym w karierze Jamesa. Już w pierwszym sezonie w ekipie „Pompey” zanotował dwanaście czystych kont i był jednym z głównych autorów świetnego dziewiątego miejsca ekipy z południa Anglii. W drugim sezonie zdobył z kolei Puchar Anglii, jego drugie w karierze trofeum, po Pucharze Ligi Angielskiej. Pod koniec sezonu 2009/2010 zaczął jednak tracić miejsce w składzie. Na dodatek wszystko wskazywało na to, że Portsmouth spadnie z ligi. Mimo to Fabio Capello powołał go na mistrzostwa świata.

W pierwszym meczu bronił jeszcze Robert Green. W spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi popełnił jednak dramatyczny błąd, który zaważył na stracie dwóch punktów. Włoski szkoleniowiec nie wahał się ani chwili i w kolejnej batalii postawił na doświadczenie, wstawiając do bramki Davida Jamesa. Kończący miesiąc później 40 lat golkiper w dwóch meczach zachował czyste konto, jednak w 1/8 finału po bardzo kontrowersyjnym meczu Anglicy odpadli, przegrywając 1:4 z Niemcami.

Wcześniejsze dwa turnieje mistrzowskie James przesiedział na ławce, co jak powtarzał w wywiadach leżało mu na wątrobie, szczególnie w przypadku 2002 roku, gdy miał być zmiennikiem Davida Seamana, lecz wobec kontuzji legendy Arsenalu, trener na rozgrzewkę wysłał Nigela Martyna. Ostatecznie Martyn i tak nie wszedł na boisko.

Mimo wydawałoby się emerytalnego dla piłkarza wieku, nie zawiesił butów na kołku i podpisał kontrakt z Bristol City, gdzie grał przez kolejne dwa sezony. Jak sam mówił, podczas podpisywania umowy był pijany. Miał też ofertę z Celticu. W kolejnym sezonie związał się z Bournemouth, a następnie postanowił jeszcze pograć na Islandii.

W ekipie Vestmannaeyja był grającym trenerem. Jego forma pozostawiała już jednak sporo do życzenia i od początku 2014 roku pozostawał bez klubu. Wydawało się, że to koniec jego kariery, ale w sierpniu gruchnęła wiadomość o przenosinach do Indii, gdzie przez kilka miesięcy grał w Indian Super League w barwach Kerala Blasters, gdzie jest trenerem do dziś.

Po zakończeniu poważnego grania głośno było o nim z jednego powodu. Jak ktoś dociekliwy wyliczył, przez całą karierę zarobił ponad 20 milionów funtów. Rozwód kosztował go jednak trzy miliony funtów i James popadł w bankructwo. Był zmuszony do sprzedania wszystkiego co miał, w tym również koszulek i innych piłkarskich pamiątek. Nigdy jednak nie był oszczędnym człowiekiem, wobec napływu pieniędzy stawał się bardzo rozrzutny.

Długowieczny James jest rekordzistą wśród bramkarzy pod względem liczby występów w Premier League. Przez całą karierę zgromadził ich 572. Wśród wszystkich graczy daje to czwarte miejsce. Przez długi czas był też rekordzistą pod względem liczby czystych kont, jednak ostatecznie zdetronizował go Petr Cech. W reprezentacji wystąpił 53 razy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: