W cieniu gwiazd #9 – Z NASA na angielskie boiska

Kolejny zawodnik, którego większość kibiców, szczególnie angielskiego futbolu z pewnością doskonale zna. Przypominamy tym razem zawodnika, który na angielskie boiska trafił z ….. NASA.

Shaka Hislop nie gra już od kilkunastu lat, swego czasu dał się jednak poznać jako całkiem solidny golkiper, który w Premier League rozegrał ponad 200 spotkań. Urodzony w Londynie zawodnik, szybko wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam studiował w St. Mary College, a następnie po jego ukończeniu trafił na słynny Uniwersytet Howarda, gdzie dostał stypendium do gry w piłkę.

We wczesnych latach chciał być napastnikiem, jednak z uwagi na świetne warunki fizyczne (193 cm wzrostu) został ustawiony na pozycji bramkarza. Uniwersytet ukończył z dyplomem inżynierii mechanicznej. Swój staż odbył w NASA.

Ja więc trafił do Europy? Podczas towarzyskiego, halowego spotkania z Aston Villą, wypatrzył go skaut Reading, które ostatecznie ściągnęło go na stałe na Wyspy Brytyjskie w 1992 roku. Tam szybko wywalczył sobie miejsce w składzie w ciągu trzech lat rozegrał ponad 100 spotkań. Stał się też ulubieńcem trybun, którzy wybrali go jako najlepszego golkipera w historii klubu, a także dwukrotnie wybierając go jako najlepszego zawodnika sezonu.

W 1995 roku zgłosiło się po niego Newcastle, które zapłaciło za niego półtora miliona funtów. W ekipie „Srok” od razu trafił do wyjściowej jedenastki, wygrywając rywalizację z Pavlem Srnickiem. W trakcie sezonu doznał jednak kontuzji i wtedy do bramki wskoczył Czech. Kolejny sezon rozpoczął na ławce, jednak po kilku „wtopach” Srnicka to właśnie Shaka wskoczył do bramki. Po dwóch sezonach Kenny Dalglish na St. James Park ściągnął Shay’a Given’a, który jeszcze zwiększył rywalizację i niemal przez cały sezon wszyscy bramkarze toczyli wyrównany bój o miano tego pierwszego.

Reprezentantowi Trynidadu i Tobago w swoim trzecim sezonie kończył się kontrakt i po jego zakończeniu zdecydował się na zmianę barw. Ostatecznie zapragnął go Harry Redknapp, który potrzebował pewnego golkipera. Już w pierwszym sezonie bohater tego tekstu udowodnił swoją wartość, czego efektem było zdobycie „Młota roku”, czyli najlepszego zawodnika ekipy z Londynu.

Kolejny sezon również zaczął w pierwszym składzie, jednak już w drugiej minucie meczu z Bradford w lutym 2000 roku złamał nogę i sezon się dla niego skończył. Wrócił jednak mocniejszy i w nowej kampanii ponownie wywalczył miejsce w składzie. Powoli West Ham przestawał mu jednak pasować, bowiem zwolniony został Redknapp, a z klubu odeszli m.in. Rio Ferdinand i Frank Lampard. Nowy menedżer, Glenn Roeder sprowadził na Boleyn Ground Davida Jamesa. Jednak tuż przed rozpoczęciem sezonu wielokrotny reprezentant Anglii zerwał więzadła krzyżowe i ostatecznie ponownie postawiono na Hislopa. Wraz z końcem sezonu 2001/2002 zawodnikowi kończył się kontrakt i zdecydował się ponownie zmienić barwy.

Reprezentant Trynidadu i Tobago podążył za Redknappem i przeniósł się do Portsmouth, z którym już w pierwszym sezonie wywalczył awans do Premier League, a sam został wybrany najlepszym zawodnikiem sezonu. W 46 spotkaniach, 16 razy zachował czyste konto. W Premier League grał regularnie, ciągle jednak poszczególni menedżerowi sprowadzali mu kolejnych konkurentów. Kiedy zespół objął Alain Perrin, miejsce w bramce zajął Sander Westerveld, a wraz z końcem kontraktu w 2005 roku pożegnał się z zespołem z południowej Anglii.

Następnie powrócił do West Hamu, gdzie początkowo przegrywał rywalizację z Roy’em Carrollem, a Hislop grał, gdy Anglik leczył kontuzję. W pierwszym sezonie zanotował łącznie 23 spotkania, a następnie odszedł do Stanów Zjednoczonych podpisując kontrakt z FC Dallas. Również tam przez dłuższy czas nie potrafił sobie wywalczyć miejsca w składzie i po 10 spotkaniach w MLS (ani jednego czystego konta) zdecydował się w 2007 roku zakończyć karierę.

Jeszcze ciekawsza jest jego kariera reprezentacyjna. Pierwotnie był powołany do kadry Trynidadu i Tobago. W 1992 roku został powołany do seniorskiej kadry, lecz nie zagrał w żadnym meczu. Nagle stwierdził, że woli grać dla Anglii, bowiem tam się urodził i wychował. W 1998 roku został powołany do ekipy „Lwów Albionu” na towarzyskie spotkanie z Chile, a miesiąc później wystąpił w młodzieżowej reprezentacji, jako jeden z trzech zawodników, starszych od reszty.

W końcu jednak nie mając szans na grę w angielskim zespole narodowym, zdecydował się na grę dla Trynidadu i Tobago. Swojemu zespołowi pomógł w awansie na mistrzostwa świata. Hislop zagrał w pierwszym spotkaniu zremisowanym ze Szwecją 0:0, gdy zastąpił na boisku kontuzjowanego Kelvina Jacka. Później zagrał również przeciwko Anglii.

W 2009 roku na chwilę rozpoczął karierę trenerską i zaczął szkolić bramkarzy Uniwersytetu Quinnipiac. Szybko jednak zrezygnował, przeszedł bowiem do mediów. Zaczął pracować w ESPN, gdzie jest analitykiem do dziś. W międzyczasie miał też swojego bloga w „The Guardian”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: