Messi odchodzi z Barcelony.W końcu

Kiedyś ta sytuacja musiała nastąpić. Leo Messi najprawdopodobniej opuści szeregi FC Barcelony. Choć dla wielu kibiców kończy się w tej chwili świat, dla samego klubu może to się okazać wzmocnieniem.

Messi prawdopodobnie najlepszy piłkarz ostatniej dekady. Wielokrotny rekordzista strzelecki różnorakich maści, absolutna legenda Barcelony i przez wiele lat motorniczy tego zespołu. Jak powtarzał Pep Guardiola jego celem na stanowisku trenera „Dumy Blaugrany” było zrobienie z Messiego najlepszego piłkarza na świecie. Po to było odejście Ronaldinho, Deco, czy Eto’o. Finalnie Katalończyk swój cel osiągnął.

Nie da się zliczyć ile meczów Argentyńczyk wygrał w pojedynkę dla swojego zespołu. Przez wiele lat utrzymywał kapitalną formę, nieosiągalną dla reszty. Ma jednak już swoje lata i choć w większości nadal zachwyca, nie jest w stanie utrzymać tego na przestrzeni całego sezonu i ciągnąć za uszy kolegów w każdym meczu. A od wielu lat Barcelona nie ma planu B.

Od odejścia Luisa Enrique Barcelona przestała być głównym kandydatem do zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Ernesto Valverde nie był w stanie ujarzmić Messiego, a nie miał jednocześnie pomysłu w jaki inny sposób mógłby grać jego zespół. To samo tyczy się Setiena.

Nowoczesna „Barca” nie potrafi grać bez Argentyńczyka. Wychowując wielu świetnych piłkarzy, są oni z marszu odstrzeliwani przez blask lidera. Coutinho, czy Griezmann nie przestali przecież nagle umieć grać w piłkę. Nadal potrafią i nadal należą do światowej czołówki, nie ma jednak mowy, by pracowali pod jednego zawodnika. Messi potrafił się podzielić z Suarezem, czy wcześniej Neymarem, jednak, coraz to nowi zawodnicy, nie potrafili wkomponować się w ten zespół.

Dlatego odejście siedmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki może okazać się dla Barcelony wzmocnieniem. Choć z pewnością ciężko będzie się automatycznie po tym podnieść i pierwsze dwa sezony nie będą usłane różami, z takim potencjałem można wywalczyć wiele, całkowicie przebudowując zespół. Mecz z Bayernem pokazał powiem, że czas rozglądnąć się też za innymi liderami niż Gerard Pique i Sergio Busquets. Ich czas dobiega końca, a Barcelona do tej pory nie miała pomysłu co z tym zrobić. Zamiast przejść na zasadzie ciągłości, tak jak wchodzili obydwaj piłkarze, przez kilka lat podnosząc swój poziom u boku Puyola, Xaviego, czy Iniesty, teraz nie ma widocznych typowych następców. Tym samym może się okazać, że Ronald Koeman będzie miał łatwiejszą pracę niż poprzednicy, mogąc ułożyć zespół według swojego uznania, a nie układać pod Messiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: