Nieznani znani #6 – Squashowy walec nieosiągalny dla reszty

Squash to póki co dyscyplina w Polsce głównie rekreacyjna, jednak w wielu regionach świata to bardzo popularny sport. A prawdziwą legendą jest Jahangir Khan z Pakistanu. Choć nie da się ukryć, że to tak naprawdę pierwsza część legend tego sportu. Nie da się bowiem oddzielać go od innego z Pakistańczyków.

Pakistańczyk jako dziecko był bardzo słaby fizycznie. Lekarze odradzali mu nadmierną aktywność fizyczną, jednak młody Jahangir nie był w stanie usiedzieć w miejscu. Kończyło się to problemami i kilkoma operacjami przepukliny. W końcu jednak ojciec zaczął uczyć go grać w squasha i został jego pierwszym trenerem. Później tą rolę przejął, jego brat. Podczas jednego ze spotkań Torsam doznał jednak ataku serca, co skończyło się jego śmiercią. Jahangir długo nie był w stanie się po tym podnieść i chciał zrezygnować ze swojej kariery. Ostatecznie jednak trenował dalej, by spełniać ambicje zmarłego brata.

Młodzieniec szybko zaczął pokazywać spore predyspozycje do tego sportu i wygrywał z kolejnymi rywalami. Już jako 15-latek w opinii wielu powinien być powołany do kadry narodowej na mistrzostwa świata. Ostatecznie jednak selekcjoner uznał, że jego stan zdrowia był zbyt słaby i zdecydował się powoływać go na zawody.

Khan odbił to sobie jednak wędrując na mistrzostwa świata amatorów, które wygrał, zyskując miano najmłodszego czempiona. To zdecydowanie wystartowało jego karierę. Zaczął startować w najpoważniejszych turniejach i już w wieku 17 lat wygrywał największe turnieje. Wtedy też zaczął swoją niebywałą serię, pięciu lat bez porażki, co dało aż 555 spotkań, z których wychodził zwycięsko, co jest najdłuższą zwycięską passą zawodowego sportowca, co zostało udokumentowane w Księdze Rekordów Guinessa.

Jego trenerem, przez niemal całą seniorską karierę, był kuzyn, Rehmat Khan, który wprowadził go przede wszystkim na nieosiągalny dla innych poziom sprawności fizycznej. Najczęściej Pakistańczyk rozrzucał swoich rywali po całym korcie, a gdy oni opadali z sił, on był w stanie dalej grać na takiej samej intensywności, przez co dosłownie rozjeżdżał rywali.

Swego czasu ukazał się dokument o jego szaleńczych treningach, których intensywność byłaby nieosiągalna dla innych. Kilkunasto kilometrowy bieg, do tego podnoszenie ciężarów, sprinty, a także basen. Pięć razy w tygodniu. To było życie Khana. Jak sam wspominał, nigdy nie rozpisywał sobie treningów, nie miał specjalnego programu. Nigdy nie zwracał też uwagi na dietę. Jego jedynym nawykiem było wypicie dwóch szklanek mleka dziennie.

W 1982 wygrał Międzynarodowe Mistrzostwa Związku Zawodników Squasha nie tracąc ani jednego punktu. Jego niesamowita seria została przerwana dopiero w 1986 roku, gdy podczas World Open we Francji uległ Australijczykowi, Rossowi Normanowi. Jak sam powtarzał, nie liczył nawet swoich rekordów, bo uch ustalanie nie było jego ambicją. Skupiał się na każdym kolejnym spotkaniu i za wszelką cenę chciał po prostu wygrywać każdy kolejny mecz.

W swojej karierze sześciokrotnie wygrywał World Open oraz dziesięciokrotnie British Open. Mówi się, że znaczył dla squash więcej, niż Roger Federer dla tenisa. Całkowicie odmienił tę dyscyplinę i wyśrubował rekordy na nieosiągalny poziom. Grał też w softball i hardball. Został uznany przez pakistański rząd sportowcem tysiąclecia.

Ze światowymi kortami zdecydował się pożegnać w 1993 roku, jednak pozostał przy sporcie. Od 2002 roku był prezydentem Światowej Federacji Squasha, gdzie obecnie jest emerytowanym prezydentem. Jest też członkiem Pakistańskiego Komitetu Olimpijskiego.

Tak wyglądała jego kariera. W 1986 roku na światowe topy wdarł się inny Pakistańczyk, Jansher Khan, który jak się okazało był na podobnym poziomie jak jego legendarny rodak. O Jansherze napiszemy w kolejnym odcinku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: