Nowy selekcjoner? Tylko Gmoch będzie wkurzony!

Dzień wlekł się powoli, leniwie i flegmatycznie. Dokładnie tak jak warstwy zimnego powietrza nad Polską. Miała być bestia ze wschodu. Ale bestia kojarzy się z czymś drapieżnym, agresywnym. Z tygrysem, z lwicą. A tu przytłoczył nas jakiś słoń albo inny hipopotam. No bestii nie da się pokonać ciepłymi kalesonami. Koledzy Tomasza Zubilewicza nie trafili z nazwą.